Aktualności
Start    Adres i numer konta
Menu główne
Aktualności
Adres i nr konta
O Azylu
Jak pomóc
Darczyńcy
- - - - - - -
Psy do adopcji
Adopcja realna
Psy - znalazły już dom
Adopcja wirtualna
Statystyki
- - - - - - -
Koty do adopcji
Koty - znalazły już dom
Adopcja realna CK kota
Adopcja wirtualna CK kota
Rach Ciach
Statystyki
- - - - - - -
Nowe Miejsce
Zostań wolontariuszem
Czytelnia
CK Bannery
Linki
mail
Kontakt Schronisko:
602 318 518
 
Psy:
696 214 550,
600 634 303  (po godz. 16.00) 
 
 Koty:
 602 680 250
 
Azyl "Cichy Kąt"
ul. Wiśniowa 35
Czynny codziennie:
9:00 - 14:00 
 
Aphonia
czwartek, 26 styczeń 2012
Aphonia
 
oto ich bezgłośne wołanie.

Wystawa przedstawia głównie bytomską architekturę, pozbawioną życia, uginającą się pod ciężarem czasu i zaniedbania ze strony ludzi. To samo często spotyka zwierzęta. Bezdomne, zapomniane a nie rzadko i maltretowane nie są w stanie przetrwać bez naszej pomocy. Niestety same o nią nie potrafią poprosić.

Dlatego w ich imieniu prosimy o nią.
...

Podczas trwania wystawy odbywać się będzie zbiórka datków na budowę nowego schroniska dla zwierząt w Tarnowskich Górach - azylu dla bezdomnych, porzuconych, cierpiących istot, w którym będą mogły poczuć się kochane i bezpieczne. Całkowity dochód ze sprzedaży prac zostanie przekazany na konto Azylu dla Bezpańskich Zwierząt "Cichy Kąt".


Spójrzmy i usłyszmy nieme wołanie o pomoc…
klub BRAMA / ul. Chrobrego 1 / 41-902 Bytom.

autor zdjęć: Teresa Ebis http://bies00.flog.pl/omnie

 


Na CITO potrzebny dom dla Bubusia!
środa, 18 styczeń 2012

Bubuś ma ok 6 miesięcy. W azylu przebywa od kilku tygodni. Jego historia jest bardzo smutna, za smutna jak na tak młode serduszko.

Bubuś wraz z siostrą koczował w lesie pod Częstochową, gdzie pewnie chwilę wcześniej zostali porzuceni !

Te małe szczeniaczki były bardzo wystraszone, bardzo bały się człowieka. Siostra Bubusia była bardziej kontaktowa, Bubusia natomiast trzeba było łapać do klatki łapki. Problemy gminy (niepodpisana z żadnym schroniskiem umowa) doprowadziły Bubusia i jego siostrę do pani Kasi, która mając już swoich kilka psów, zrobiła miejsce w garażu, żeby psiaki miały się gdzie podziać. Domki adopcyjne się nie znajdowały, Bubuś i jego siostra trafili zatem do CK.
Siostra Bubusia, Lara, szybko znalazła nowy domek, natomiast wystraszony Bubuś siedział całymi dniami w budzie i bardzo bał się ludzi.
Znalazł się dla niego dom tymczasowy u naszej wolontariuszki Agnieszki, natomiast to sprawa naprawdę chwilowa, bo Agnieszka nie ma możliwości wziąć kolejnego psa, mając swoich zwierząt dużo.
Bubuś pierwszego dnia w zasadzie nie ruszał się z miejsca, wszystko "płasko" obserwował.  Kolejne dni pokazywały, że psiak się delikatnie przełamuje, chodzi krok w krok za Agnieszką, zgadza się z psami i kotami.
Wszystkiego czego mu potrzeba, to kochającego domku, który da mu poczucie bezpieczeństwa i pozwoli zaufać człowiekowi.
Bubuś jest pięknym młodzieńcem, będzie średniej wielkości, ma już komplet szczepień. Jest bardzo łagodny, nie wykazuje w ogóle agresji.

BARDZO PROSIMY O DOM DLA BUBUSIA, ZA CHWILĘ     GDY NIE ZNAJDZIE DOMKU POZOSTAJE MU WRÓCIĆ DO AZYLU, GDZIE ZNÓW WSZYSTKO MOŻE SIĘ COFNĄĆ  W JEGO ZACHOWANIU!


ADOPCJE PSIAKÓW
wtorek, 10 styczeń 2012
W minionym czasie kilka psiaków pojechało do swoich nowych domów.  Szczęściarą okazała się suczka Alfa, która pojechała do pewnej rodziny do Tarnowskich Gór. Rodzina ta już długo przygotowywała się do jej adopcji. Alfa od razu pokochała swoją nową rodzinę i bardzo szybko odnalazła się w nowym domu.
Kolejnym psiakiem, który pojechał do swojego domu był staruszek Okruszek. Okruszek trafił do CK prosto z rowu w lesie, był bardzo wystraszony i ze względu na swój wiek, nie miał dużych szans na adopcję. Jednak w Okruszku zakochały się nasze wolontariuszki, siostry Ania I Kamila, które wraz z Rodzicami, postanowiły dać dom Okruszkowi.  Psiak dzięki Rodzinie jest już bardzo szczęśliwy :)
Długo na swój nowy dom nie musiała czekać suczka Florka, która trafiła do nas z działek w zaawansowanej ciąży. Po zabiegu sterylizacji i szczepieniach profilaktycznych, suczka w typie jamnika pojechała prosto do nowego domu.
W krótkim odstępie czasowym do nowych domów pojechali również Lolek i Lucy. Lucy, niegdyś wyrzucona z okna, dołączyła do dwóch psiaków, między innymi do suczki adoptowanej sprzed kilku lat z Cichego Kąta.  Lolkowi się udało również, pojechał do Pana, który regularnie wyprowadza w Cichym Kącie psiaki na spacery. Niewątpliwie czarujący psiak odnalazł w końcu swoje miejsce.
Do adopcji pojechał również Ivan, psiak który siedział w schronisku już bardzo długo, przeszedł operację grzbietu, nigdy niezauważany przez nikogo. Szczęście Ivusia niestety nie trwało długo, bo psiak po miesiącu wrócił do azylu. Nagła i niespodziewana sytuacja właściciela, zmusiła go do oddania z powrotem do azylu Ivanka. Ivan był bardzo grzeczny, trzymał czystość w mieszkaniu i nie sprawiał kłopotów. Jest małym psiakiem, może ktoś pomoże zrezygnowanemu teraz psiakowi?

Minął już dłuższy czas po operacji Minuitki. Los suczki był bardzo długo niepewny, do końca nie wiedzieliśmy co z nią będzie.  Minutka miała bardzo poważny problem z oddawaniem moczu-nie potrafiła sama tego zrobić. Codziennie jeździła do lecznicy na kroplówki, zakładanie cewnika, którego sobie ciągle wyciągała. Próby pozostawiania jej bez cewnika, nie przynosiły efektu. Było podejrzenie porażenia zwieracza pęcherza moczowego. Dzięki ogromnej wiedzy dr Morawieckiego i pomocy Pani Joanny Z. udało się ściągnąć potrzebne dla Minutki leki.
Po dwóch dniach od podania leków prosto do pęcherza, Miinutka oddała samodzielnie mocz, a w oczach wolontariuszy pojawiły się łzy radości.
Dzięki pracy wielu osobom udało się suczce pomóc. Minutka w tym tygodniu jedzie na zdjęcia RTG i po nich zapadnie decyzja o drugiej operacji bioderka. Suczka wymaga teraz rehabilitacji. Koszty leków są bardzo wysokie, operacja która ją czeka również będzie kosztowna. Będziemy bardzo wdzięczni za jakiekolwiek wpłaty dla naszej kochanej i dzielnej Minutki.

Wkrótce na stronie ukaże się artykuł o nowo przyjętych psiakach.
BABCIA DUMKA I MAŁY MARAKESZ ODESZLI ZA TĘCZOWY MOST
piątek, 06 styczeń 2012

W ostatnim czasie musieliśmy pożegnać się z dwójką naszych kochanych podopiecznych.

Za Tęczowy Most odeszła Dumka, zwana przez nas kocią babcią. Była najstarszym kotkiem, którego mieliśmy pod opieką. To dzięki naszej wolontariuszce mogliśmy zapewnić kotce bardzo krótką, ale w pełni zasłużoną kocią emeryturę. Kotka na starość została wyrzucona na ulicę. W ostatnim czasie stan zdrowia kotki bardzo się pogorszył, większość czasu spędzała z naszą wolontariuszką w lecznicy. Pomimo leczenia kotka odeszła, bardzo spokojnie przytulona do naszej wolontariuszki…

Kilka dni później przegraliśmy bardzo zaciętą walkę o życie małego Marakesza. Kocurek miał zaledwie kilka miesięcy, jednak bardzo poważnie zachorował. Pomimo przeprowadzonego przetoczenia krwi stan zdrowia kocurka zaczął się pogarszać. Poziom krwinek czerwonych drastycznie zaczął spadać, organizm Marakesza nie produkował młodocianych krwinek. Pomimo intensywnego leczenia, kroplówek krwiozastępczych kocurek był coraz słabszy. Szczegółowa diagnostyka przeprowadzona w laboratorium we Wrocławiu potwierdziła, że organizm kota zamiast walczyć, obrócił się przeciwko niemu i powoli go zabijał. Byliśmy bezsilni… Kocurek odszedł w otoczeniu bliskich mu osób, u których mieszkał i którzy go bardzo kochali…

Śpijcie spokojnie kochane Aniołeczki, będziemy za Wami tęsknić…

Pragniemy serdecznie podziękować osobom, które finansowo wsparły leczenie Marakesza. W szczególności dziękujemy Pani Monice, Pani Aldonie oraz Pani Dorocie. Dzięki tym środkom byliśmy w stanie opłacić większość badań we wrocławskim laboratorium. W imieniu kocurka bardzo Paniom dziękujemy…

<< Start < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnia >>

Wyniki 1 - 12 z 773
Cegiełka
Podaruj im 1% podatku

KFO3

Popularne
Bannery
 

Schroniska dla zwierz±t